Dziś coś "ze starej beczki", czyli komplet biżuterii, który Pani Małgosia zamówiła jesienią zeszłego roku. Bransoletka miała być wg. wzoru
TEJ bransoletki w kolorystyce złoto perłowej, lecz bez pereł, ale za to ze Złotym Tygrysim Okiem.
Okazuje się, że zebranie odpowiednich rozmiarów tego minerału było nie lada wyzwaniem.
Najpierw na giełdzie minerałów zakupiłam kule 10mm, mniejszych niestety nie było, więc udałam się do wskazanego sklepu internetowego, by uzupełnić rozmiary i zasiąść do najprzyjemniejszej części programu - szycia. ZŁOTE Tygrysie Oko dostępne było tylko w jednym sklepie internetowym, i to akurat w tym, który dłuuuuuuugo miał inwenturę, a następnie jeszcze dłużej udoskonalał swoją stronę.
Po niebywale długim okresie kompletowania koralików, na początku lutego zaistniała gotowa bransoletka i kolczyki pasujące do niej.
Szczęśliwie, zamawiająca nie potrzebowała jej na już, czy konkretny termin i wykazała się ogromną cierpliwością - wręcz uspokajała mnie w mojej niecierpliwości.
Poszły zdjęcia, przyszła akceptacja dla biżuterii, wysłałam komplecik na wskazany adres i już niebawem dostałam taki oto mail od Pani Małgosi.
Witam!
Pani Jadwigo, właśnie otrzymałam przesyłkę. Bransoletka i kolczyki są piekne! Bardzo mi sie podobaja! Własnie takie miały byc:) Trafiła Pani w 100% w mój gust. Myśle, ze za jakis czas wrócę do Pani...
Jeszcze raz dziękuję:)
Wybaczcie proszę prywatę, ale to takie miłe....
.... a oto przedmiot owej chwalipięckiej notatki
Kiedy bliscy pytają mnie po co tyle czasu spędzam nad tymi "sznurkami" zawsze mogę odpowiedzieć: dla takich kobiet jak Pani Małgosia.
Pozdrawiam serdecznie i Panią Małgosię, i wszystkie dziewczyny tutaj zaglądające.
To dla Was zawsze chcę powracać tu, mimo zabiegania i zaszycia.