Życzę wszystkim:
Cudownych świąt
nastrojowych, pachnących i rodzinnych,
by zmartwychwstanie dokonało się w każdym z nas.
Słodki mazurek do życzeń dorzucam, zdobiliśmy go całą rodziną. Dedykuję go tym, którzy tutaj zaglądają.
Jeśli spodobała Ci się tutaj jakaś biżuteria i chcesz o nią zapytać, pisz - oto KONTAKT fioletowajemiola@gmail.com
sobota, 30 marca 2013
wtorek, 26 marca 2013
Kosaciec soutache collection
Tak, taka zabawa kolorem ;-)
Będą jeszcze białe i żółte i może jeszcze coś mi się zamarzy, bo przecież kosaćce występują w tak wielu ślicznych kolorkach.
Wpis dedykuję wszystkim tęskniącym do słońca.
Pozdrawiam kolorowo.
Będą jeszcze białe i żółte i może jeszcze coś mi się zamarzy, bo przecież kosaćce występują w tak wielu ślicznych kolorkach.
Póki jeszcze wieczory dość długie, to sobie wiję i dłubię.
Póki jeszcze wieczory zbyt zimne, by czynić czynności inne.
MOJA INSPIRACJA
Taką łąkę sobie zafunduję :-)
Wpis dedykuję wszystkim tęskniącym do słońca.
Pozdrawiam kolorowo.
niedziela, 24 marca 2013
TULIPAN SOUTACHE bransoletka
i oto dokończyłam dzieła. Do prezentowanego wczoraj naszyjnika dokompletowałam bransoletę. Owe plastry agatu, mają niesamowitą głębię i trójwymiarowość, otuliłam je tasiemkami sutasz, dodałam kilka koralików toho. Za bazę posłużyła mi zielona organdyna. Zapięcie bransoletki zwieńczyłam zielonym kocim okiem.
Dziś proszę jak grzecznie, udało mi się nie rozpisywać - handra jakaś mnie dopada.
Dziś proszę jak grzecznie, udało mi się nie rozpisywać - handra jakaś mnie dopada.
sobota, 23 marca 2013
Wiosna w tulipanach.
Wiosna ma wiele odsłon, smaków i skojażeń, to jest w niej cudowne. Wiosną wszystko budzi się do życia, więc to również różnorodność barw, choć za oknem próżno dziś szukać natchnienia i inspiracji.
Wczoraj w radio usłyszałam, że w Japonii zakwitły wiśnie - 2 tygodnie wcześniej niż zazwyczaj - nie skomentuję. Ja otulona kocykiem zapuściłam się w rejony " rodzinnych zdjęć" gdzie natknęłam się również na fotografie wiosenne i na końcu posta dorzucę jedno takie zdjątko - z przyjemnością.
Biżuteryjnie dziś - za zielono. Bardzo wcześniewiosenno.
Będzie jeszcze i bransoleta do kompletu. Udało mi się kupić dwa sąsiednie plastry agatu i żal byłoby teraz je rozdzielać. Brak jej kilku ostatnich (nazwijmy to) pociągnięć i niebawem też ją zaprezentuję, niżej tak ujęta, by pokazać ją można.
Wczoraj w radio usłyszałam, że w Japonii zakwitły wiśnie - 2 tygodnie wcześniej niż zazwyczaj - nie skomentuję. Ja otulona kocykiem zapuściłam się w rejony " rodzinnych zdjęć" gdzie natknęłam się również na fotografie wiosenne i na końcu posta dorzucę jedno takie zdjątko - z przyjemnością.
Biżuteryjnie dziś - za zielono. Bardzo wcześniewiosenno.
Uwaga uwaga - przemycam prywatę:
Mój mężczyzna uwielbia tulipany.
A tutaj widoczek na łąkę z mojego rodzinnego domu. Kiedy już wiosna zazieleni się soczyście, Tata mój otwiera zwierzęciu każdego gatunku szeroko drzwi i pozwala się paść na zielonych pastwiskach. Zdjęcie sprzed kilku lat, i koników tylu już nie ma, ale klimat pozostał i z przyjemnością tam wracam.
wtorek, 19 marca 2013
IRYS SUTASZ i towarzystwo, oraz BRANSOLETA W KORONKACH
Wspominałam już wcześniej, że lubię "wariacje" na jeden temat.
Dziś zaprezentuję towarzystwo, jakie uwiłam dla mojego kosaćca, pokazanego tutaj http://kreatywnykufer.blogspot.com/ oto jego wesoła " kompanija". Musiałam sprawić mu towarzystwo, wszak nim na zewnątrz coś zakwitnie, to ja nie wiem ile jeszcze przyjdzie nam czekać.
I jeszcze tak szybciutko: BRANSOLETKA
W centralnej części duża akrylowa pastylka, turkusy, czerwony howlit, niebieski rekonstruowany koral i koraliki toho w kilku kolorach. Całość podszyta miękką zamszową skórką, a zewnętrzna część dodatkowo ozdobiona bawełnianą koronką w cielistym kolorze. Idealna do dżinsu, ale i do lekkiej sukienki - oczywiście " wszystko w swoim czasie".
Dziś zaprezentuję towarzystwo, jakie uwiłam dla mojego kosaćca, pokazanego tutaj http://kreatywnykufer.blogspot.com/ oto jego wesoła " kompanija". Musiałam sprawić mu towarzystwo, wszak nim na zewnątrz coś zakwitnie, to ja nie wiem ile jeszcze przyjdzie nam czekać.
Jednym słowem koktajl z irysów.
I jeszcze tak szybciutko: BRANSOLETKA
W centralnej części duża akrylowa pastylka, turkusy, czerwony howlit, niebieski rekonstruowany koral i koraliki toho w kilku kolorach. Całość podszyta miękką zamszową skórką, a zewnętrzna część dodatkowo ozdobiona bawełnianą koronką w cielistym kolorze. Idealna do dżinsu, ale i do lekkiej sukienki - oczywiście " wszystko w swoim czasie".
Pozdrawiam Was cieplutko.
środa, 13 marca 2013
Kolczyki zainspirowane.
Kiedy zobaczyłam paletę barw w wyzwaniu KK, byłam przekonana że te kolory nie są dla mnie - weny brak!
Weny na kolory nie miałam, więc "uczepiłam się Grecji", bo i temat cieplutki i skojarzenia miłe, a rzeczywistość nie ma się co czarować - NIE ROZPIESZCZA. Tak więc wiłam się wokół Grecji i turkusów, i zaglądałam na stronkę KK by podziwiać zdolne dziewczyny. Kiedy już zbliżałam się ku końcowi (a do wykończenia bransoletki wspomnę, miałam kilka podejść) olśniło mnie !!!
Najpierw powstał szkic, a później udało mi się nic nie zepsuć. Tak więc korzystając -o zgrozo- z niekorzystnej pogody, przysiadłam i zdążyłam przed upłynięciem terminu.
Oto KOLCZYKI powstałe z inspiracji PALETĄ BARW tadamm !!!
Kolczyki wraz z biglami mają 9,5cm długości, w najszerszym miejscu zaś, mają 4cm.
Oraz kolczyki w akcji - czyli na swoim miejscu.
Za zbyt długi wywód myślowy - znudzonych przepraszam, ale czasami tak mam, że muszę, no muszę napisać i już.
Zaglądających SERDECZNIE POZDRAWIAM.
Weny na kolory nie miałam, więc "uczepiłam się Grecji", bo i temat cieplutki i skojarzenia miłe, a rzeczywistość nie ma się co czarować - NIE ROZPIESZCZA. Tak więc wiłam się wokół Grecji i turkusów, i zaglądałam na stronkę KK by podziwiać zdolne dziewczyny. Kiedy już zbliżałam się ku końcowi (a do wykończenia bransoletki wspomnę, miałam kilka podejść) olśniło mnie !!!
Najpierw powstał szkic, a później udało mi się nic nie zepsuć. Tak więc korzystając -o zgrozo- z niekorzystnej pogody, przysiadłam i zdążyłam przed upłynięciem terminu.
Oto KOLCZYKI powstałe z inspiracji PALETĄ BARW tadamm !!!
Kolczyki wraz z biglami mają 9,5cm długości, w najszerszym miejscu zaś, mają 4cm.
Oraz kolczyki w akcji - czyli na swoim miejscu.
Za zbyt długi wywód myślowy - znudzonych przepraszam, ale czasami tak mam, że muszę, no muszę napisać i już.
Zaglądających SERDECZNIE POZDRAWIAM.
VAI BEACH
Spokój, błękit i woda inna, niż w każdym innym miejscu. Plaża Vai - inspiracja dla turkusowych kolczyków.
Zgłaszam je do KK, choć tam tak wiele ślicznych biżutów, ale co tam dorzucę i moje kolczyki.
Dlaczego akurat VAI ? ponieważ temat podróże, a to była najcudniejsza podróż jaką odbyliśmy podczas pobytu na Krecie. Po drodze....
..."po chwili siedząc przy oknach
rzucali okrzyki zdumienia,
mijali widoki tak piękne,
że spełnić się mogły marzenia"
Marek Grechuta
Zgłaszam je do KK, choć tam tak wiele ślicznych biżutów, ale co tam dorzucę i moje kolczyki.
Dlaczego akurat VAI ? ponieważ temat podróże, a to była najcudniejsza podróż jaką odbyliśmy podczas pobytu na Krecie. Po drodze....
..."po chwili siedząc przy oknach
rzucali okrzyki zdumienia,
mijali widoki tak piękne,
że spełnić się mogły marzenia"
Marek Grechuta
Historia pewnej podróży

poniedziałek, 11 marca 2013
AFRODYTA z fal i uniesienia
Tak, Grecja kojarzy się niewątpliwie z bogatą kulturą i przepiękną sztuką - dla rzeźbiarzy Nobel - choć muzea dostępne wg. kaprysu, czy też może Greckiego uznania. Niemniej dla mnie Grecja to fantastyczny klimat, czas płynący według innego czasomierza, i WAKACJE. Grecja to zdecydowanie wakacje! uśmiechnięci Grecy z sokiem z pomarańczy - świeżutkim i aromatycznym. Kończę, bo klawiatura zaczyna płynąć :-).
A oto powód tych wynurzeń: bransoletka, którą zrobiłam na wyzwanie tematyczne Kreatywnego Kufra - GRECJA.
Oto ona
Powstawała "na raty", zdecydowanie jest to najbardziej rozciągnięta w czasie praca ( pomijam kilka tych, które są rozpoczęte i ciągle nie mam na nie pomysłu). Pod koniec zaczęłam się zastanawiać: dlaczego mam tendencję do komplikowania sobie (pewnie dla innych) prostych rozwiązań? czy tylko ja tak mam!
Bijąc się z tymi myślami i walcząc uparcie ze sznureczkami (niczym z falami co to potrafią sponiewierać) wczoraj wieczorem ukończyłam bransoletkę. Uff.
...lubię wyzwania
A oto powód tych wynurzeń: bransoletka, którą zrobiłam na wyzwanie tematyczne Kreatywnego Kufra - GRECJA.
Oto ona
Centralnym elementem bransolety jest ślicznie wybarwiony, duży turkus w formie kropli. Użyłam również turkusów w innych odcieniach, jest turkus afrykański, pomarańczowy koral, hematyt, srebrzyste metalowe kulki i koraliki toho. Wszystko to ujęłam w fale sutaszowych tasiemek, obręcz jest z miękkiej i cienkiej skórki, którą obszyłam skręcanymi sznureczkami.
Powstawała "na raty", zdecydowanie jest to najbardziej rozciągnięta w czasie praca ( pomijam kilka tych, które są rozpoczęte i ciągle nie mam na nie pomysłu). Pod koniec zaczęłam się zastanawiać: dlaczego mam tendencję do komplikowania sobie (pewnie dla innych) prostych rozwiązań? czy tylko ja tak mam!
Bijąc się z tymi myślami i walcząc uparcie ze sznureczkami (niczym z falami co to potrafią sponiewierać) wczoraj wieczorem ukończyłam bransoletkę. Uff.
Subskrybuj:
Posty (Atom)