środa, 12 lutego 2014

Walentynkowy sutasz.

Bo przecież dlaczego nie?
Rok temu uszyłam dla siebie kolczyki z serduszkiem, i bardzo je lubię. Noszę je nawet poza sezonem serduszkowym.
Tym razem kolczyki sutasz stricte walentynkowe. Czerwone, różowe i w kolorze bordo - wszystkie z czerwoniutkimi niewielkimi serduszkami.
Z dedykacją dla wszystkich kochających, i kochanych. Czuć i doświadczać czyjejś miłości to szczęście niebywałe, niewymienne i niezastąpione.
Tak sobie myślę, że kochać, to być ciągle zakochanym.
SERCdeczności moc.


 Czerwone.

 Różowe.

Bordo.




Witam nowe obserwujące.
Wszystkich którzy tutaj zaglądają od serca pozdrawiam, życząc miłego każdego dnia, tego Walentynkowego również.

5 komentarzy:

  1. Sezon serduszkowy powinien trwać cały rok :) Śliczne, zwłaszcza te różowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj lepiej nie, mnie by zemdliło. To może być dobre na jeden dzień.

      Usuń
  2. Jakie romantyczne maluszki:) w sam raz dla zakochanej kobietki:)

    OdpowiedzUsuń